Blog Antka

Amarantowy blog


12
No
Sudety
12.11.2014 15:32

Zamknęła oczy i wycelowała palcem wskazującym w teren na pomiętej mapie Polski. Dobra, pojadę w Sudety - mruknęła. Ze dwadzieścia lat temu tam była. Konkretnie w Sudetach Zachodnich. Wzdrygnęła się na wspomnienie Jego. Bursztyna. Tak się zaprezentował. Pomyślała: dupek. Przecież to nie imię! Mimo to wtenczas innego imienia nie posiadał.
To był wypad studencki. Zajmowała się płazami i gadami. Zamierzyła zrobić zdjęcie paru przedstawicieli fauny Sudetów - salamandrę plamistą, żmiję zygzakowatą, zaskrońca i padalca zwyczajnych. Zdjęcia konieczne jej były do artykułu, w żadnym razie nie jej artykułu, lecz snobistycznego, młodego Profesorka.
Nie znasz Sudetów, podróżuj! Sudety są ładne, przy okazji odpoczniesz - rodzice wiecznie byli „ZA”. ZA wszystkim. Nawet najbardziej głupawym.
Dobra. Sudety Zachodnie, Karkonosze, Karpacz. Czemu ZNOWU TAM??? Aby zastać Jego? To dlatego te Sudety ją wtedy porwały…
Wyszukała wtedy surowy domek. Tani. Nadzwyczaj tani - Profesorek w imieniu uczelni zgasił nadzieję na opłacenie pobytu w Sudetach.
Trzeci lipca, dzień odjazdu. Deszcz, monotonnie, chłodno. Pociąg na koszmarny dworzec zajechał 40 minut po czasie. Jakaś Babcia bujała z przyganą głową… A ona, głupia, myślała, że przeklina w myślach!
Sorry - burknęła i dała nura w wąski korytarz pociągu. Odszukała przedział, a w nim inni i ... On. Od tej chwili Sudety ją wessą. To w Sudetach podejmie szczególne decyzje. A wszystko poprzez Tamtego. Przez tę jedną, pierońską noc w środku Sudetów.
Dla niej był piękny. Włosy czarne, błyszczące sięgające za ramiona, i te oczy… Ją niewątpliwie zgubiły. Bursztynowe, ze złotymi cętkami. Brwi ciemne, ostro zarysowana żuchwa. Zwinne, umięśnione ciało. Za kościste, ale ona przepadła.
On zerkał rozbawiony jak ona wylewa kawę z termosu, chociaż pociąg nie szalał. Ona koralowa na twarzy jak wóz strażacki i nerwowo się uśmiechająca.
Bursztyn rozprawiał ze współpasażerami. Nie ma co, przebojowo opowiadał. Oni jak urzeczeni. Ona jak pijana.
Relacjonował o Sudetach: ich geologii, zbiornikach wodnych, florze i o tym, co ją intrygowało - faunie. Tak więc słuchała zasłuchana, pijąc każde Jego słowo, wydobywające się z ładnych, pełnych ust. I ten Jego niski, nieco szorstki głos…
„Geologia Sudetów ma charakter mozaiki. Mamy tam wymieszane wielorakie typy skał: magmowych, osadowych, metamorficznych. Są to standardowe góry zrębowe. Chwiejne warunki klimatyczne wpłynęły na rzeźbę terenu Sudetów, szczególnie Zachodnich. Mamy tu rozległe masywy górskie - wydłużone albo góry płytowe, wzniesienia o kształcie kopuły, stożki, urwiska, strome ściany skalne, skałki, okazałe kotliny górskie. W Sudetach doliny rzeczne mają zmienny przebieg - niekiedy są szerokie, o płaskim dnie, a miejscami wąskie, o stromych zboczach…” - mówił głosem wykładowcy, świetnego wykładowcy. Chłonęła każde Jego słowo. Był jej przewodnikiem. Później przekonała się, iż nie tylko po Sudetach.
„… w Sudetach dominują gleby górskie, brunatne i bielice. Na ogromnym terenie w kotlinach Sudetów występują także lessy i gleby lessopodobne. Jeśli chodzi o rzeki, te najważniejsze wypływające z Sudetów, to: Łaba, Odra i Morawa. W miejscach, gdzie zetknęły się skały o różnej odporności, utworzyły się ładne wodospady. W Karkonoszach mamy wodospad Kamieńczyka, Wodospad Szklarki, Wodospad Podgórnej i Wodospad Łomniczki, a w Masywie Śnieżnika - Wodospad Wilczki. Konieczne do zobaczenia! Fauna Sudetów jest niezwykle bogata. Mamy w tym miejscu: jelenie, zające, jeże, nietoperze, dziki, lisy, łasice, wiewiórki, borsuki,  kuny, gronostaje, wydry, norki, tchórze,  myszy, krety europejskie, muflony. Z płazów występują: salamandra plamista, traszka górska, żaba trawna, żaba wodna. Z gadów: żmija zygzakowata, zaskroniec zwyczajny, gniewosz plamisty, padalec zwyczajny, jaszczurka zwinka, jaszczurka żyworodna. Z ptaków: bażant, głuszec, kuropatwa, słowik rdzawy, drozd śpiewak, zięba zwyczajna, sikorka, dzięcioł, kruk zwyczajny, puchacz zwyczajny, puszczyk zwyczajny, myszołów, krogulec zwyczajny, jastrząb zwyczajny oraz orzeł bielik…”
Złapała się na spisywaniu, na co On zareagował uśmiechem i… podziękował.
„… jeżeli chodzi o florę Sudetów, to dominują lasy świerkowe, ale uchroniły się również lasy bukowe. Mamy kosodrzewinę, torfowiska, warstwy mszyste…”
Zamknęła oczy. Po dwudziestu latach jedzie w tamto miejsce. W Sudety, do Karpacza. Czy On będzie tam? Ma żonę? Dzieci? Postarzał się mocno? Obciął włosy?
Pamięta Go do dzisiaj. Mimo, że związana jest z Innym, nadal drży na wspomnienie Bursztyna. Pierwsza miłość zawsze najważniejsza, najpiękniejsza… Czy On też tak sądzi? Czy wraca do Ich chwil? Do tamtych zapachów… mchu, drzew, dymu z dogasającego ogniska, głosów lasu o świcie? Do Ich niecierpliwych rąk, ust, przyśpieszonych oddechów, ciepła ciał?
Czy jeszcze potrafi tak pięknie opowiadać o Sudetach? Ich Sudetach?

Oddychanie podczas biegu
Rolnictwo

Comments

Create your free website at Beep.com
 
The responsible person for the content of this web site is solely
the webmaster of this website, approachable via this form!